Biblia copywritingu – wyznacznik mądrości czy archaizm tradycjonalistów

Biblia copywritingu – wyznacznik mądrości czy archaizm tradycjonalistów

Biblia – od wieków czczona księga, która kojarzy nam się z wyznacznikami moralności i schematami zachowań, popieranymi przez najwyższe moralne autorytety. Czy Biblia Copywritingu Dariusza Puzyrkiewicza okaże się równie ważnym zbiorem mądrości dla copywriterów, co Biblia dla chrześcijan? Więcej w tym artykule.

Na początku było słowo…

Jak większość książek, Biblia Copywritingu potrzebowała pewnej ilości stron, by w końcu przejść do konkretów i pokazać nam najważniejsze wskazówki, jak porządny tekst powinien wyglądać. Autor w pierwszej części za bardzo skupił się na technikach oczyszczania umysłu, czyli wyzbycia się tego, co rozprasza. Sugerował, by skupić się wyłącznie na poruszanym temacie. Jak wiadomo, pisząc tekst nie zawsze jest to możliwe i być może istnieją osoby, które rady takie jak „pisz wszystko co przyjdzie Ci do głowy”, „nie kasuj niczego”, „zostaw sobie czas, by nabrać dystansu do swojego tekstu” potraktują jako bardzo istotne informacje, jednak ja do nich nie należę, bo uważam, że nie ma w tym nic odkrywczego.

Myśl o odbiorcy i zaletach produktu

Często współpracuję z copywriterami i da się zauważyć, że ich teksty nie mają sprecyzowanego odbiorcy. Są pisane do wszystkich, więc tak naprawdę do nikogo. Stanowi to ogromny błąd. Tak jak podpowiada nam Biblia Copywritingu, najlepiej wyobrazić sobie osobę, do której artykuł jest skierowany, a sam tekst formułować w taki sposób, jakbyśmy prowadzili z nią rozmowę, próbując wyjaśnić jej funkcjonowanie naszego produktu. Jeżeli jest to tekst skierowany do młodzieży, nie bójmy się dodać do artykułu kolokwializmów, jeśli piszemy teksty z branży gier komputerowych, warto używać zwrotów, pochodzących ze slangu graczy – jest to najlepszy sposób, by dostosować język do naszej grupy docelowej, a tym samym w prosty sposób skutecznie dotrzeć do naszych odbiorców.

Pisząc teksty, które zawierają frazy, pochodzące z wyników wyszukiwania, warto zastanowić się nad tym, dlaczego dane zapytanie użytkownicy wyszukiwarki wpisują w Google. Kiedy mamy do napisania tekst, w którym frazą główną jest fraza np. „laptopy cena” warto rozważyć, co użytkownik chciał sprawdzić. Opcji intencji wyszukiwania jest masa, jednak główną z nich jest to, że poszukują wysokiej jakości sprzętu w rozsądnej cenie. Więc dlaczego by nie wykorzystać takich informacji w naszym tekście? Twarde argumenty, które potwierdzą założoną tezę oraz to, co odbiorca może zyskać, dobieramy w zależności od faktu, kto będzie adresatem tworzonego tekstu. Artykuł kierowany do graczy jest prosty. Koncentrujemy się na argumentach, które wykażą, że sprzęt pozwoli szybciej i łatwiej zdobywać nowe poziomy, a nie tak jak dotychczas, kiedy to stary komputer mulił i nie pozwalał naprawdę popisać się umiejętnościami gracza przez słaby procesor i nie wystarczającą ilość RAM. Dariusz Puzyrkiewicz nazwał to “techniką przyjemności i bólu”. Należy pokazać to, co potencjalny klient może zyskać, a co tracił dotychczas.

Autor posiłkuje się również słowami Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, z którymi zgadzam się w 100%: „Najważniejsza jest istota niezaspokojona”. Każdy z nas ma jakieś marzenie, które chciałby spełnić, ale nie dostał od życia pewnego rodzaju bodźca, który ostatecznie wpłynąłby na stanowcze podjęcie decyzji. Content Marketing jest narzędziem, które powinno takie oto właśnie bodźce wytwarzać. Copywriterzy natomiast powinni wspinać się na wyżyny kreatywności, by celować w najczulsze punkty odbiorców, a tym samym skłaniać ich do podjęcia decyzji zakupowej.

Kupić czy nie kupić, oto jest pytanie

Teksty powinny nie tylko wykazywać ogrom zalet produktów w nich promowane, ale przede wszystkim powinny upewniać w przekonaniu, że zakup ten jest jedyną słuszną decyzją. Oczywiście nie możemy obiecywać gruszek na wierzbie, a nasze deklaracje powinny być w pełni uczciwe. Nie można obiecywać tego, czego nasz produkt nie jest w stanie osiągnąć. Choć wydaje się to oczywiste, copywriterzy, a w szczególności zleceniodawcy o tym zapominają. Nie można serwować odbiorcom obietnic bez pokrycia, bo taki mało rzetelny tekst może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Tekst ma być odpowiedzią na wszystkie pytania użytkowników, jakie mogą się pojawić przed kupnem produktu. Koniecznie należy upewniać potencjalnych klientów, że zakup będzie momentem kluczowym i przełomowym w ich życiu. Często jest tak, że klienci nie kupują produktów, ponieważ mają wątpliwości związane z ich jakością. Tekst powinien je rozwiewać i stwarzać zaufanie do marki i konkretnych towarów.

Kilka słów podsumowania

Oczywiście, porady, zaprezentowane we wcześniejszych akapitach, to tylko kilka wskazówek, które Dariusz Puzyrkiewicz proponuje swoim czytelnikom. Nie mogę zdradzać wszystkich, ponieważ nikt z Was nie sięgnąłby po książkę. Czy warto ją przeczytać? Zdecydowanie tak. Dlaczego? Bo książki warto czytać. Nawet, jeżeli w 100% nie uznacie jej za tekst odkrywczy i inspirujący, to poznacie wspaniały kunszt pisarski autora. Widać, że sztukę copywritingu ma doskonale opanowaną, więc dla osób, które zawodowo zajmują się pisaniem, może stanowić wzór do naśladowania. Czy Biblię copywritingu uznacie za wyznacznik mądrości? Przekonacie się po jej przeczytaniu. Miłej lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *